Kowidowy test na inteligencję…!

Realizowana obecnie depopulacja ludności świata poprzez „szprycowanie”, wymagała wcześniejszego ustalenia przez organizatorów tego „tańca śmierci” kogo zamordować, a kogo zachować przy życiu!

Podczas wcześniejszych prób depopulacji (w czasie II wojny światowej), selekcji kto „do roboty”, a kto „do gazu” dokonywał na rampie kolejowej obozu koncentracyjnego niemiecki żołdak. Na podstawie wyglądu więźniów decydował on o ich życiu i śmierci. Ta metoda selekcji jest współcześnie nie do powtórzenia z powodu głównie skali planowego ludobójstwa.

Samozwańczy „liderzy ludzkości” (żydowska światowa mafia) wymyślili więc metodę selekcji prostszą, tańszą i „samoobsługową”. Zdecydowali oni, że w pierwszej kolejności trzeba wymordować osoby najgłupsze, gdyż w „nowej normalności” nie będzie z nich żadnego pożytku.

Jak takie osoby wyłonić z całej ludzkiej populacji w sposób tani, szybki i pewny?

Metoda test genialnie prosta! Należy za pomocą mediów światowych rozpowszechnić jakieś prymitywne kłamstwo bardzo łatwe do zdemaskowania i zobaczyć, którzy ludzie dali się na ten szwindel nabrać. Na przykład nazwać kowidem grypę sezonową i nałgać w telewizorach, że jest to śmiertelna zaraza!

Aby dać ludziom mądrym szansę na właściwą ocenę sytuacji, wszelkie informację służące do weryfikacji kłamstwa są łatwo dostępne, naukowcy i lekarze demaskujący oszustwo kowidowe są dopuszczani do mediów (nawet rządowych, patrz „Warto rozmawiać” w polskiej telewizji), media internetowe są im bez specjalnych przeszkód udostępniane.

Słowem ilość statystyk, opinii i publikowanych badań jest tak ogromna i ogólnie dostępna, że każdy człowiek który ma choć trochę oleju w głowie, od razu połapie się, że ktoś próbuje go zrobić w konia!

Ale ludzie głupi, leniwi intelektualnie, nie potrafiący wyciągać logicznych wniosków z prostych faktów, uwierzą w każdą brednię o ile zostanie ona odpowiednio nagłośniona przez media!

I właśnie tacy ludzie których jest zdecydowana większość, w telewizyjne brednie uwierzyła na znak czego pozakładała na twarze cuchnące szmaty, choć niezliczone badania pokazują, że szmaty te przed niczym nie chronią, natomiast stwarzają poważne zagrożenie dla zdrowia i życia!

I znów milionom ludzi na całym świecie nie chciało się sięgnąć po naukowe opracowania, które są ogólnie dostępne, tylko ślepo uwierzyła prymitywnemu kłamstwu mediów, tym razem dotyczącemu noszenia masek!

Kto się dał nabrać na telewizyjną „pandemię”, jednocześnie oblał egzamin z inteligencji i tym samym wydał sam na siebie wyrok śmierci.

Ci nieszczęśnicy tłoczą się teraz w kolejkach do rzeźni (zwanych obecnie punktami szczepień), oszukani powtórnie, tym razem w ten sposób, że proponowane im trucizny nazwano szczepionkami, które zapewnią im prawie, że nieśmiertelność! I w tym wypadku jest to prymitywne kłamstwo bardzo łatwe do zdemaskowania przez każdego osobnika, który ma więcej zwojów mózgowych niż kura!

Selekcja populacji świata w celu wyłonienia durni przeznaczonych do depopulacji przebiega bardzo sprawnie i nie ma takiej siły, która by ją powstrzymała!

Ludzie rozsądni i mądrzy, którzy w mig rozszyfrowali oszustwo kowidowe mogą się tylko bezradnie i z przerażeniem przyglądać zbiorowemu samobójstwu dużej części swoich rodaków, nie mogąc w żaden sposób obudzić ich z jakiegoś niezrozumiałego oszołomienia!

Autor: Anthony Ivanowitz

Wesprzyj nas i pomóż nam przetrwać w dobie cenzury internetu!

Wpłać darowiznę na PayPal

Wielki reset – Jaką przyszłość planuje nam globalna władza?

Od marca 2020 roku świat pogrążony jest w walce z globalną pandemią koronawirusa COVID-19. W książce tej czytelnik znajdzie przekłady istotnych dokumentów z ostatnich lat, z których wynika, że owa pandemia to jedynie pretekst do przeprowadzenia „wielkiego resetu”, dzięki któremu stanie się możliwa budowa nowego ładu światowego. Dokumenty te pokazują, że mamy do czynienia z finalizacją rozpoczętego wraz z końcem zimnej wojny projektu przebudowy świata zgodnie z globalistyczną ideologią „zrównoważenia” i „inkluzywności”, która jest nową maską światowego komunizmu.

Wielki reset to książka, która mówi o planach globalnych elit władzy ich własnymi słowami.

W 2020 roku świat pogrążył się w kryzysie – największym od czasów II wojny światowej. Co wywołało ów kryzys?

Książka „Wielki Reset” zawiera obszerne fragmenty najważniejszych dokumentów, pozwalających zrozumieć obecną sytuację, opatrzone komentarzem. Globalna rewolucja przedstawiona jest tu słowami samych jej twórców. Znajdziesz tu kluczowe, fragmenty rezolucji ONZ Agenda 2030, projekt ID2020, a także obszerne cytaty z książki Klausa Schwaba „COVID-19: Wielki Reset” oraz wielu innych dokumentów.

Więcej o książce można dowiedzieć się tutaj: Wielki reset

Strona: wydawnictwowektory.pl

Facebook: wydawnictwowektory

Jeśli maski nie są skuteczne, to dlaczego chirurdzy je noszą?

Jestem chirurgiem, który wykonał ponad 10 000 zabiegów chirurgicznych, nosząc maskę chirurgiczną. Jednakże sam ten fakt nie kwalifikuje mnie jeszcze do bycia ekspertem w tej materii. Co istotniejsze, jestem byłym redaktorem naczelnym czasopisma medycznego. Dlatego też wiem, jak czytać literaturę medyczną i odróżnić dobrą, rzetelną naukę od kiepskiej oraz fakty od fałszu. Wierzcie mi, że literatura medyczna pełna jest miałkiej fikcji udającej wiedzę medyczną. Bardzo łatwo też można dać się zwieść złej, nierzetelnej nauce.

Od początku pandemii przeczytałem setki badań na temat masek medycznych. W oparciu o obszerny przegląd i analizę, nie mam wątpliwości, że zdrowi ludzie nie powinni nosić ani chirurgicznych, ani materiałowych masek. Nie powinniśmy także zalecać powszechnego ich noszenia ogółowi społeczeństwa, gdyż zarządzenie to nie jest poparte żadnymi dowodami o najwyższym poziomie [wiarygodności].

Po pierwsze postawmy sprawę jasno. Założenie, że noszenie masek przez chirurgów stanowi dowód na to, że „maski muszą działać korzystnie w powstrzymywaniu transmisji wirusa”, jest błędem logicznym, który zaklasyfikowałbym jako argument fałszywej równoważności lub porównywanie „jabłek do pomarańczy”.

Chociaż chirurdzy rzeczywiście noszą maski, aby zapobiec zakażeniu pola operacyjnego oraz odsłoniętych tkanek wewnętrznych pacjenta tym, co może wydostać się z ich dróg oddechowych, to na tym kończy się tą analogia. Jak wiadomo, chirurdzy nie mogą się „społecznie zdystansować” od swoich pacjentów (chyba że używamy zrobotyzowanych urządzeń chirurgicznych, ale w takim przypadku zdecydowanie nie założyłbym maski).

W pandemii CoVID-19 chodzi o transmisję wirusową. Chirurgiczne i materiałowe maski w żaden sposób nie zapobiegają transmisji wirusa. Do tej pory już wszyscy powinni w pełni zdawać sobie sprawę z tego, że maski nigdy nie zapobiegały przenoszeniu się wirusów i nie chroniły przed nimi. Właśnie dlatego nigdy nie zalecano ich stosowania podczas sezonowej grypy, epidemii czy w trakcie poprzednich pandemii.

Brak fachowej literatury naukowej dowodzącej, że używanie masek jest skutecznym środkiem zapobiegawczym przeciwko grypie oraz innym wirusom, stanowi powód, dla którego Anthony Fauci, główny chirurg amerykański, a także CDC i WHO oraz praktycznie każdy ekspert zajmujący się chorobami zakaźnymi zgodnie twierdzili, że noszenie masek nie zapobiega transmisji SARS CoV-2. Pomimo, że podmioty rządowe zajmujące się zdrowiem publicznym zmieniły o 180 stopni swoje rekomendacje w tej kwestii, nauka pozostała niezmienna.

W międzyczasie nie pojawiły się też nowe badania wspierające tezę o konieczności noszenia masek w miejscach publicznych. W rzeczywistości najnowsza analiza systematyczna po raz kolejny dowiodła, że maski są nieefektywne w zapobieganiu transmisji takich wirusów jak CoVID-19.

Jeśli chirurg byłby chory, a zwłaszcza na infekcję wirusową, nie przeprowadziłby operacji, bo wie, że jego maska chirurgiczna NIE powstrzyma wirusa (podkreślenie autora).

Inny obszar „fałszywej równoważności” wiąże się z otoczeniem, w którym są noszone maski. Środowiska, w których chirurdzy stosują maski, minimalizują ich niekorzystny i niepożądany wpływ na ich użytkowników.

W przeciwieństwie do ludzi noszących na co dzień maski w miejscach publicznych, chirurdzy pracują w sterylnych salach operacyjnych wyposażonych w wydajne systemy wymiany powietrza, które utrzymują dodatnie ciśnienie, a ponadto wymieniają i filtrują powietrze w pomieszczeniu na bardzo wysokim poziomie oraz podnoszą poziom tlenu w sali. Warunki te ograniczają negatywny wpływ masek na chirurga oraz na personel sali operacyjnej. Jednak pomimo tych wyjątkowych warunków zapewniających kontrolę atmosfery, badania kliniczne potwierdzają negatywny wpływ (zmniejszenie poziomu tlenu tętniczego oraz ponowne wdychanie dwutlenku węgla) masek chirurgicznych na fizjologię chirurga oraz jego funkcjonowanie.

Chirurdzy i personel sali operacyjnej są dobrze przeszkoleni, a ponadto doświadczeni i skrupulatni w utrzymaniu sterylności. Nosimy tylko nowe, sterylne maski. Zakładamy maskę w sterylny sposób. Nosimy ją przez krótki czas i zmieniamy natychmiast przy pierwszych oznakach nadmiernego nawilgotnienia, które obniża jej wydajność oraz zwiększa jej negatywny wpływ. Ponadto chirurdzy NIGDY nie używają ponownie tej samej maski. Nie noszą też masek materiałowych.

Nakazuje się ludziom noszenie masek ochronnych, do stosowania których nie zostali przeszkoleni pod kątem właściwych procedur. Skutek tego jest taki, że obchodzą się z nimi nieostrożnie i nieudolnie, często ich dotykając oraz ciągle używając tych samych w sposób, który zwiększa ich skażenie i prawdopodobieństwo transmisji choroby.

Wystarczy pójść i przyjrzeć się zachowaniu ludzi w sklepie spożywczym lub w Walmarcie, by nabrać przekonania co do skuteczności stosowania maseczek w społeczeństwie na co dzień.

Jeśli jednak wierzysz i ufasz słabym, nieprzekonującym, opartym jedynie na obserwacji badaniom oraz zdezorientowanym urzędnikom zdrowia publicznego, okłamującym Cię w kwestii korzyści płynących z noszenia maseczek i zupełnie ignorujących zagrożenia wynikające z używania masek, to powinieneś przynajmniej odrzucić jako wiarygodne oraz uznać za nielogiczne i antynaukowe zalecenie dotyczące blokowania dwóch z trzech wejść, którymi mogą przedostawać się wirusy. Maski zakrywają bowiem tylko usta i nos. Nie chronią jednak oczu.

Autor: Dr med. Jim Meehan – studiował biologię na uniwersytecie W Tulsie w USA, inżynierię w Akademii Wojskowej w Nowym Jorku, medycynę na uniwersytecie Oklahoma i okulistykę na uniwersytecie w Waszyngtonie. Był chirurgiem (zajmował się okulistyką), przełożonym lekarzy rezydentów w szpitalu i zastępcą redaktora magazynu „Journal of Ocular Immunology and Inflammation”.

Źródło: Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy cz.3 – Maski